Wiecie co? Nie jestem fanem jRPG'ów, nie trawię japońskiej monotonii oraz ograniczeń, które nam wciskają już od czasów NES'a. Sami rozumiecie - ktoś lubi strategie, inny symulatory, a jeszcze inny Bóg wie co jeszcze i sam miałem problem z zabraniem się za tę recenzje. A to wszystko z dwóch powodów: Po pierwsze nie pisze recek RPG’ów, szczególnie japońskich. Po drugie trudno mi było się od tej gry autentycznie odciągnąć, ale po kolei :)
Niestety, brak postów na forum. Dodaj swój ponizej!!