gry, gry online, kody do gier, solucje do gier, minigry
Coffee Break
producent: Abell wydawca: Nobilis Group dystrybutor PL: IQ Publishing
premiera PL: 04.01.2007 premiera na Świecie: 11.02.2005
John Hardy to wzorowy mąż i ojciec trójki dzieci, którego pasją są szybkie samochody. Jest kochającym mężem i opiekuńczym tatą - codziennie wychodzi do pracy, gdzie spędza kilka pracowitych godzin jako kierownik sprzedaży, po czym grzecznie wraca do domu. Ale to jest tylko oficjalna, prezentowana przed żoną wersja Hardy'ego. W rzeczywistości jest to flirciarz, który chodząc do pracy szuka odpowiedniego momentu na podbój kobiet, które są jego prawdziwą pasją. Nie dba o swój wygląd, często także o zachowanie – zdarza mu się sypiać w klubach. David Berret z kolei jest przedstawicielem związków zawodowych, kupcem, a jednocześnie przyjacielem John’a. Typowy szowinista, mający potrzebę pokazania wyższości nad kolegami z pracy. Stale sprzecza się z współpracownikami, co czyni go raczej nielubianym w środowisku. Pracoholik.

W Coffee Break mamy okazję obserwować środowisko biurowe z nieco innej perspektywy, a mianowicie… z automatu do kawy. Brzmi znajomo? Tak, ostatnio gry oparte na popularnych serialach są modne (o czym świadczy między innymi wydanie gry CSI, lub też produkcji z detektywem Rutkowskim w roli głównej, o której z przyczyn żołądkowych nie będę się wypowiadał). Coffee Break zdecydowanie przeczy regule, iż to co drogie musi być dobre. Za około 60 złotych gracz przenosi się do świata identycznego z tym zaprezentowanym w Camera Cafe, by pokierować poczynaniami dwóch opisanych powyżej bohaterów i wykonać 4 (słownie: cztery) dość rozbudowane misje, kreujące niezwykle liniową fabułę. Brzmi zachęcająco?

Coffee Break to typowy symulator codziennego życia biurowego. Wybieramy postać, którą chcemy grać (John lub David) i bierzemy udział w dwóch przeznaczonych dla niej misjach, które – trzeba powiedzieć – są dość rozbudowane i długie. Niestety, denerwujący okazuje się brak możliwości zapisywania gry w dowolnym momencie, a nie po przerwie na lunch (co jest moim zdaniem lekkim bezsensem). Misje, wokół których kręci się gra, podzielone są na „podmisje”, które są nam po kolei zlecane. Rozgrywka w Coffee Break jest najlepszym przykładem braku jakiejkolwiek swobody w grze: co prawda chodzimy gdzie chcemy i rozmawiamy z wybraną przez nas osobą, ale jest to mocno ograniczone. Rozmawianie non stop o wozie campingowym lub o swojej żonie jest nużące i ten element szczególnie mnie zawiódł. „Większość postaci ma różne dialogi oraz tematy do rozmowy” – napisano w instrukcji. Po tych słowach zacząłem się zastanawiać, czy autor tego zdania grał w ogóle w tę produkcję?

Stosunki miały być, jak pisano w zapowiedziach, kluczowym elementem rozgrywki. Interakcja z kolegami miała być ważna przy profesjonalnym sukcesie oraz miała prowadzić do pomyślnego wykonania misji. Po części autorzy spełnili to zamierzenie i zdobycie wyższego stopnia kontaktu z daną osobą (poprzez ciągłe wybieranie tych samych opcji rozmowy i dawanie w prezencie kawy) pośrednio przyczynia się do wykonania misji, ale jednak sam czterostopniowy podział kontakt mógłby zostać bardziej wykorzystany (na przykład do odblokowywania nowych działań, jak pocałunki, etc.) – tymczasem jednak sam pomysł, a raczej jego wykonanie, legło w gruzach.


- No co? Źle mi w różowym?


Wykonywane w grze zadania główne są ciekawe i różnorodne: raz musimy podmienić akta zdobywając serce asystentki serwera, innym zaś razem jesteśmy zmuszeni zaprosić kilka osób na imprezę największego wroga, by zdobyć jego sympatię. Na wszystkie zadania mamy określony czas, po którego przekroczeniu trzeba zacząć wykonywać nie jedno, lecz wszystkie zadania (czyli całą misję) od początku – warto więc regularnie zapisywać stan rozgrywki. Poza głównymi zadaniami, które staramy się wykonać jak najszybciej, mamy również swoje codzienne prace, których niewykonanie może zaowocować utratą posady (i automatycznym, niepomyślnym zakończeniem misji). Prace te nie są różnorodne i często się powtarzają: polegają głównie na wykonywaniu telefonów, robieniu kserokopii i bilansów. Oczywiście każda praca wymaga poświęcenia różnej ilości czasu (w grę został wbudowany zegar, który pokazuje nam aktualną godzinę. Każdy lunch rozpoczyna się o godzinie 13:00, a dniówka kończy się o 19:00). Na kilkanaście minut przed lunchem oraz końcem dniówki nie jesteśmy w stanie wykonywać żadnego codziennego obowiązku, co nie zostało nigdzie napisane (po prostu – gdy chcemy wykonać daną czynność pojawia się stosowny komunikat), a to jest trochę gubiące.

Oprawa audiowizualna w Coffee Break nie zachwyca: można było się spodziewać czegoś więcej po grze XXI wieku. Całość jednak jest znośna, animacje postaci płynne, a dźwięki naturalne. Można się nieco przyczepić do polonizacji tego tytułu: moim zdaniem przetłumaczenie samych tekstów to trochę za mało. Jako, że kwestii mówionych nie jest za dużo, a często tłumaczą one sens samej misji, powinny być one zlokalizowane.

Coffee Break to produkcja przeciętna, która nie wywołuje szału – zarówno jeśli chodzi o rozgrywkę, jak i o oprawę. Myślę jednak, iż jest to tytuł potrafiący zapewnić przynajmniej kilka godzin rozrywki – niestety, nie jest wart swojej ceny. Plus za instrukcję, dołączoną do pudełka.
x
Trud
brak dokładnego opisu
6
Grywalność
brak dokładnego opisu
7
Grafika
brak dokładnego opisu
6
Muzyka
brak dokładnego opisu
5
.dane główne
64%
nasza ocena
Autor recenzji: bold | Data dodana: 24.07.2007
Copyright © 2005-2008 TwojeGry.net
Kopiowanie jakichkolwiek materiałów z serwisu bez zgody ich autorów jest zabronione!
Profesjonalne statystyki www
Polecamy: korepetycje angielski | Kolagen | usługi elektryczne Kraków | œwiatłowody | tworzenie stron www Kraków | antykwariat | Oferty kredytów | Konta bankowe | gry | Zakłady Bukmacherskie | Gry

Strona załadowana w czasie 0.01s z liczbą zapytan równą 11.