gry, gry online, kody do gier, solucje do gier, minigry
Dragon Quest VIII: Journey of the Cursed King
producent: Level 5 wydawca: Square-Enix dystrybutor PL: Cenega Poland
premiera PL: 18.04.2006 premiera na Świecie: 13.04.2006
Wiecie co? Nie jestem fanem jRPG'ów, nie trawię japońskiej monotonii oraz ograniczeń, które nam wciskają już od czasów NES'a. Sami rozumiecie - ktoś lubi strategie, inny symulatory, a jeszcze inny Bóg wie co jeszcze i sam miałem problem z zabraniem się za tę recenzje. A to wszystko z dwóch powodów: Po pierwsze nie pisze recek RPG’ów, szczególnie japońskich. Po drugie trudno mi było się od tej gry autentycznie odciągnąć, ale po kolei :)

Fabuła gry nie jest wyszukana: pewnego razu do królestwa króla Troda przybywa zły czarnoksiężnik, który chce pozyskać potężny artefakt z jego zamku. Oczywiście nikt nie oddaja mu go dobrowolnie, więc podirytowany Mag kradniego, a przy okazji niszczy cały zamek. Na mieszkańców natomiast rzuca klątwę. Samego króla zamienia w (uwaga!) w coś żabo-podobnego. Władca po przemianie wygląda jak Yoda z nadwagą. Jego córka także uległa przemianie – zamieniła się w konia (dokładniej w kobyłę :) ). Główny bohater - były nadworny strażnik - nie zostaje przekształcony i wyrusza razem z królem i księżniczką w pełną przygód podróż. Po drodze spotyka trójkę innych bohaterów, których połączył jeden cel - zemsta na złym czarnoksiężniku. Główna postać jest niemową i raczej za dużo o niej powiedzieć się nie da. Yangus - bandyta, który - jak to w bajkach bywa - nawrócił się na tę dobrą stronę, główny bohater ratuje mu życie. Wojownik zasadniczo nie wie, co to są dobre maniery (uwielbia dłubać w nosie :)). Słownictwa też nie ma wyszukanego - dzięki temu staje się bardzo śmieszną osobą. Kolejną postacią jest ponętna rudowłosa Jessica - dziewczyna z dobrego domu, która ściga maga za zabicie jej brata. Jej cechy są typowe - pociągająca i niewrażliwa na zachowania płci przeciwnej (to przez to uwielbiamy takie, prawda? :)). Jest adeptką magii - używa typowo ofensywnych czarów związanych z żywiołami. Ostatnim bohaterem jest Angelo – templariusz, który ściga tego samego faceta z powodu zabójstwa mentora Angela. Typowy luzak i gość typu "wszystkie zakazy trzeba łamać", uwielbia łamać serca dziewczynom. Niezły w walce, jednak używa również magii defensywnej (leczenie i różnego rodzaju bariery). Ogólnie fabuła, jak już wspomniałem na początku, nie jest wyszukana i została zrobiona na poziomie bajki lub baśni. Uważam za wielki plus wszechobecny humor - czasami można się ponabijać z kłócących się Troda i Yangusa, z zalotów Angela do Jessicy czy napotkanych NPC-ów (koleś od Monster Arena rządzi !). Są oczywiście chwile wzruszające czy pouczające, jednak do takiego Finala X trochę brakuje.

Powiedzmy, co jest zaletą nowego DQ. Największą z nich jest wielki świat, który możemy eksplorować. Być może nie można nazwać go drugim Morrowindem, jednak to jakby duży krok w stronę grywalności. Krainy, które zwiedzimy są różnorodne - łąki, lasy, góry, lodowe stepy, pustynie. Duży teren - to cieszy, jednak trzeba pamiętać o typowo jRPG'owych ograniczeniach, czyli po prostu o niewidzialnych ścianach. Jednym wielkim minusem jest to, że podczas podróży między miastami, kraina cierpi na straszliwą pustkę. Rzadko spotkamy NPC'ów poza miastem, jeszcze rzadziej jakieś "widoczne" potwory. Troszkę przykro się robi, bo autorzy mogli wsadzić np. więcej widocznych potworów. Miasta są niczego sobie, każde z nich jest inaczej skonstruowane, ma inną architekturę itp.

Sam gameplay jest klasyczny, bez jakichkolwiek innowacji. Może to i dobrze, bo fani się ucieszą. Latamy sobie po lesie, aż nagle włącza się ni stąd ni zowąd losowa walka. Proste, każdy wie o co chodzi. Są jednak rzeczy interesujące – zalicza się do nich alchemia. Podczas gry dostajemy kociołek alchemiczny (coś jak w Harrym Poterze), do którego wrzucamy przedmioty aby pozyskać nowe, niedostępne nigdzie rzeczy. Najfajniejsze jest to, że przepisów na przydatne itemy, bronie, zbroje, tarcze itp. jest bardzo wiele. Fajne jest także to, że aby zdobyć przepisy musimy przeszukiwać biblioteczki u ludzi lub też pokonywać wrogów. Niezły patent, świetny środek zarobku - czemu na tak banalny pomysł jeszcze nikt wcześniej nie wpadł? Kolejnym nowym elementem są punkty nauki – po jakimś czasie zdobywamy kolejny poziom, a z nim kilka punktów umiejętności, które możemy wydać na przykład na zdolność władania daną bronią. Im więcej punktów wykorzystamy w szkoleniu na daną broń, tym np. będziemy zadawać nią większe obrażenia, bądź też dostaniemy jakieś unikatowe ataki. Każda postać ma swoje bronie (rzadko się powtarzają) oraz unikatową cechę, na którą też możemy wydawać punkty. Główny bohater ma odwagę, Yangus - "przyjazność", Jessica - seksowność, a Angelo – charyzmę. Cechy te dodają nam najczęściej nowe czary. Warto wspomnieć też o pokaźnej ilości przedmiotów, wielkim bestiariuszu, oraz.... o bossach. Tutaj prawie każdy boss ma swój charakter, przykład? Grubachny szef kretów, któremu wydaje się że jest Elvisem (wiecie "Yeah Baby" i te sprawy :)). Gdzie indziej spotkamy wielgachną kałamarnicę, która dzięki swoim mackom odstawia teatrzyk (brzuchomówca i gadające do siebie macki - wygląda komicznie).

Grafika - ładna, kolorowa, komiksowa. Trzeba wspomnieć tutaj, że głównym designerem był ojciec, matka i dziadek, słynnej mangi i anime Dragon Ball - Akira Toriyama. Już po screenach widać jego specyficzną, Dragon Ball'ową kreskę. Uwielbiam tego rysownika i myślę, że robotę wykonał jak należy. Muzyka - co do niej mam zastrzeżenia. Sama w sobie jest ładna. Występują tutaj iście operowe brzmienia, jednak ile można słuchać takiej muzyki? Jeden utwór w mieście, jeden na zewnątrz. W dzień jeden, a w nocy drugi, a przy walkach ciągle to samo. Pamiętam, jak moi domownicy skarżyli się na nią i przeklinali przy tym ile wlezie…

Gra dla fanów jRPG to prawdziwy "must have". Jeżeli nie spodziewasz się rewelacji i lubisz stare, sprawdzone mechanizmy losowych walk- łykaj ją. 100 godzin zabawy jak nic.
x
Trud
brak dokładnego opisu
9
Grywalność
brak dokładnego opisu
9
Grafika
brak dokładnego opisu
8
Muzyka
brak dokładnego opisu
7
.dane główne
89%
nasza ocena
Autor recenzji: arbuz | Data dodana: 24.01.2007
Copyright © 2005-2008 TwojeGry.net
Kopiowanie jakichkolwiek materiałów z serwisu bez zgody ich autorów jest zabronione!
Profesjonalne statystyki www
Polecamy: kabina na podczerwień | Kolagen | usługi elektryczne Kraków | | tworzenie stron www Kraków | antykwariat | Oferty kredytów | Konta bankowe | gry | Zakłady Bukmacherskie nalewki | depilacja laserowa | meble tapicerowane Warszawa | kredyt hipoteczny Kraków | domy na sprzedaż Kraków | prawo jazdy Kraków | boks Warszawa | badanie ojcostwa | instalacje elektryczne Warszawa | Gry

Strona załadowana w czasie 0.01s z liczbą zapytan równą 11.