Kirby to jedna z wielu maskotek koncernu Nintendo - jedna z najpopularniejszych. Z nią w roli głównej powstało już kilka hitów na GB i GBC, teraz nadszedł czas na GBA.
Kirby to uroczy, różowy stworek wyglądem przypominający gumę do żucia (:P). Posiada on niesamowitą umiejętność wchłaniania wszystkiego, co stoi mu na przeszkodzie i plucia tym na duże odległości. Co ciekawsze potrafi także wchłaniać moce wysysanej istoty, jeśli ta takowe posiada. Jest dzięki temu niemalże niepokonany. Poza tymi umiejętnościami posiada także niewyobrażalny spryt, zręczność no i oczywiście zdolność latania. W celu wzniesienia się w powietrze po prostu nabiera powietrza w płuca i leci - niestety, jest wtedy bardzo podatny na ataki i praktycznie nie potrafi się bronić.
Kirby - Nightmare in Dreamland to kolorowa platformówka, dzięki której mamy szansę zapomnieć na chwilę o realnym świecie i przenieść się do tego wyimaginowanego, istniejącego tylko w grze. Z pozoru jest to tytuł skierowany w szczególności dla dzieci - kolorowa, nieskomplikowana gra o stosunkowo małej grywalności i niskim stopniu trudności. Tych, którzy tak myśleli muszę wyprowadzić z błędu, bowiem przy produkcji tej mogą bawić się zarówno dzieci, jak i młodzież. Niesamowita, przyciągająca do ekraniku grywalność, ładna grafika i zróżnicowane moce - to elementy przyczyniające się do sukcesu, jaki zdecydowanie odnisła. Do jej zalet z pewnością przyczynia się ilość poziomów - jest ich tak ogromna ilość, że na pewno ich przechodzenie zajmnie nam więcej niż godzinę ;) A po przejśćiu gry można jeszcze umilić sobie czas wbudowanymi w grę osobnymi mini gierkami, oczywiście z Kirby'm na pierwszym planie.
Grająć w
Kirby - Nightmare in Dreamland, jak już powiedziałem wcześniej, zapomina się o ludzkim świecie, i to powinno być najważniejsze. Niestety, istnieją pewne wady, o których wspomnieć należy. Pierwszą z nich, nasuwającą się już po przejściu kilku leveli, jest prostota w pokonywaniu boss'ów - jak zapewnie każdy wie, ci powinni być silniejsi, sprytniejsi i bardziej wytrzymali od zwykłych potworów czyhających na nas po drodze - w końcu pilnują przejścia do następnego poziomu. Niestety, w grze tej tacy nie są - ich pokonanie nie powinno nikomu sprawić problemów. Kolejną wadą, która już po pierwszym rzucie oka uaktywnia się wśród potencjalnych jest cukierkowość gry. Co jak co, ale róż jes jednym z najbardziej odpychających chłopaków kolorem (a trzeba przyznać, że chłopaki stanowią większość graczy). Nie jest to swoisty błąd w grze, ale jednak...
Czytając powyższe akapity można zauważyć przewagę zalet nad wadami - i tak powinno właśnie być :)
Kirby - Nightmare in Dreamland to gra, mimo tych kilku wad, warta polecenia - jej ogromna grywalność i długość same mówią za siebie.