gry, gry online, kody do gier, solucje do gier, minigry
Mortal Kombat: Armageddon
producent: Midway Games wydawca: Midway Games dystrybutor PL: b/d
premiera PL: brak danych premiera na Świecie: 27.10.2006
Seria Mortal Kombat gości w naszych konsolach i automatach już bardzo wiele lat, jest wg. mnie jedną z najlepszych - zaraz po tych Tekkenach, Soul Caliburach czy Virtua Fighterach. Coś jednak trzeba przyznać: w przeciwieństwie do wcześniej wymienionych bijatyk, MK z biegiem czasu (przede wszystkim dzięki sequelom na current-geny) stało się o klasę gorsze oraz zaczęło trafiać głównie dla fanów „Mortalów” i nikogo więcej.

Po dość udanym, jednak niepodobnym do reszty z serii Mortal Kombat: Shaolin Monks, ekipa z Midway postanowiła spłodzić nowy tytuł, powracając przy okazji do normalnych bijatyk „1 on 1”. Chodzi tutaj o Mortal Kombat: Armageddon.

Już na początku gry wita nas niezłe intro: gdzieś na pustyni walkę zaczynają typowo dwa obozy - dobrych bohaterów, jak i złych. Nagle z ziemi wyrasta wielka piramida. Wszyscy zawodnicy widząc ją próbują dostać się na sam szczyt owej budowli, jednak walka nie ustaje. Przy okazji wspinaczki zawodnicy spychają się i biją. Gdy w końcu docierają na sam szczyt tworzy się ostatni boss - Armageddon (wygląda jak połączenie Astarotha z Soul Calibura i Balroga z WP ). Po obejrzeniu intra złapałem ostrą zabawkę – to, co później ujrzałem to...

....ekran tytułowy z różnymi trybami - podstawowe Arcade, ćwiczenia i Multiplayer oraz tryb Story, który był wzorowany trochę na MK: Shaolin Monks. Osobiście nie obchodziła mnie fabuła w tym trybie, skipowałem wszystkie filmiki. Owy tryb jest monotonny, w sumie trzeba go przechodzić na siłę, smutno. Motor Kombat - były szachy, teraz są wyścigi samochodzików wzorowane na Crash Team Racing, jest to jedna z najgorszych „padak” z jakimi miałem ostatnio do czynienia. Nie dość, że model jazdy jest tragiczny, to jeszcze gra jest prosta jak drut. Nie ratują zabawne pojazdy i powery zawodników (Sub Zero w skuterze śnieżnym). Zostały jeszcze takie tryby, jak Krypta, w której oglądamy odblokowane bonusy, oraz tworzenie zawodnika.

Każda szanowana bijatyka w tych czasach musi mieć coś takiego jak tworzenie własnych zawodników, lub dokupywanie różnych bajerów już istniejącym. Czy ja wiem, że dobrze, że to dali? Możemy stworzyć jednego zawodnika, a za zarobioną kasę z pojedynków dokupić dla niego różne przedmioty, fryzury, dać mu broń - miecze, młoty itp. Następnie przychodzi kolej na stworzenie własnego stylu. I teraz uwaga - możemy przydzielić swojemu kolesiowi własne zestawy ciosów, specjalnych ataków itp. Trochę z tym roboty, ale cóż.


Mortal Kombat: Armageddon

Walka jest zacięta i toczy się do upadłego




W grze znajdziemy ponad (uwaga!) 60 postaci! Tak aby podsumować całą serię - znajdziemy tutaj całą Mortalową zgraję wszelkich bohaterów i ich odwiecznych przeciwników-plugactw. Para (można rzec - legendarnych) wojowników ninja - Scorpion i Sub-Zero, oraz ich wszelkiej maści „popierdółkowate klony”. Cage, Liu-kang, Raiden, Sonia i reszta dobrych towarzyszy. Dobierzemy się do Gora, Motaro (autorzy zrobili z niego dwunożną istotę) , Shao-Khan i inne monstra. Mógłbym wymieniać tutaj naprawdę długo. Jeżeli macie sentyment do jakiejś postaci - śmiało możecie cieszyć swoje twarze, wspominając dawne czasy – tu jest ich dużo. Największym mankamentem gry jest mała „techniczność” w porównaniu z takimi grami jak np. Tekken. Tutaj łatwo nauczyć się poszczególnych combosów, mamy kilka ataków specjalnych oraz fatality. Nie za ciekawie, ten element można było znacznie poprawić, jednak jeżeli nie chcemy uczyć się tak na pamięć tego wszystkiego jak w Tekkenie, to możemy być spokojni. Fatality - znak rozpoznawczy MK, jak wyszedł w Armageddonie? Nie jest źle, jednak cenzura nie śpi. Co prawda wyrywamy ręce, nogi, mózgi, genitalia (sic!), jednak już bez większego polotu (jak to miało miejsce za dawnych lat) - krew jest, jednak „to już nie to”. Grafika stoi na średnim poziomie, zarówno postacie jak i areny. Dzięki temu nie można się skarżyć na różne przycinki w animacji. O muzyce mogę napisać tyle, że jest w porządku- mężczyzna mówiący słowa "FINISH HIM !" dalej nieźle przyprawia o strach. W sumie jest wszystko w porządku.

Grę polecam WSZYSTKIM fanom smoczej sagi, jednak porównanie ją z Tekkenem czy Soul Caliburem mija się z celem. Gra jest po prostu o klasę niższa od produktów ze stajni Namco. Jak dla mnie stoi ona na samym podium w drugiej klasie bijatyk, jednak trzymam kciuki, aby w następnym Next-genowym Mortal mógł w końcu konkurować z np. Królem żelaznej pięści. Niezłe pożegnanie z konsolami obecnej generacji. Polecam.
x
Trud
brak dokładnego opisu
7
Grywalność
brak dokładnego opisu
7
Grafika
brak dokładnego opisu
6
Muzyka
brak dokładnego opisu
7
.dane główne
70%
nasza ocena
Autor recenzji: arbuz | Data dodana: 14.03.2007
Copyright © 2005-2008 TwojeGry.net
Kopiowanie jakichkolwiek materiałów z serwisu bez zgody ich autorów jest zabronione!
Profesjonalne statystyki www
Polecamy: kabina na podczerwień | korepetycje angielski | Kolagen | usługi elektryczne Kraków | | tworzenie stron www Kraków | antykwariat | Oferty kredytów | Konta bankowe | gry | Zakłady Bukmacherskie nalewki | depilacja laserowa | meble tapicerowane Warszawa | kredyt hipoteczny Kraków | domy na sprzedaż Kraków | prawo jazdy Kraków | boks Warszawa | badanie ojcostwa | Gry

Strona załadowana w czasie 0.013s z liczbą zapytan równą 11.