Yoshi to bohater gier konsolowych firmy Nintendo z dość dużym stażem - znany jest nie od dziś ze swej odwagi, sprytu i...połykania swych wrogów :) Z kim kojarzy się Yoshi? Oczywiście! Z jego najlepszym przyjacielem, Marie, znanym hydraulikiem, którego raczej nie trzeba nikomu przedstawiać.
Yoshi's Island - Super Mario Advance 3 to - zgodnie z tradycją Nintendo - dwie gry w jednym. Oczywiście główną produkcją jest
Yoshi's Island - Super Mario Advance 3, jednakże po przejściu całej gry, jeśli się nudzimy, możemy pograć w starszą wersję gry z Mariem na pierwszym planie -
Mario Bros Classic. Nie o niej jednak zamierzam tutaj się rozpisywać - wezmę pod lupę pierwszy tytuł zważając na to, że jest najważniejszy w całej tej produkcji.
Gracze dostali do tej pory już sporo platformówek od koncernu Nintendo - ta jest kolejną z nich. Któż bowiem nie powie, iż Mario i jego przyjaciele doskonale nadają się do tego gatunku gier? No właśnie, ale przejdźmy do rzeczy. Zaraz po uruchomieniu tytułu wita nas krótka historyjka wprowadzająca. Przedstawia ona rozmowę ośmiu Yoshi'ch (każdy o innym kolorze). Zgromadzili się oni wokół młodego Mario i zastanawiają się nad rozpoczęciem poszukiwań jego zaginionego brata - wiedząc, iż instynkt braterski jest nieomylny, podążają tam, gdzie młody Mario im powie w nadziei na odnalezienie Luigiego. I tu rozpoczyna się nasza rola - musimy pomóc Yoshi'm w osiągnięciu celu.
Na drodze do sukcesu czeka nas wiele niebezpieczeństw - poczynając od zjadających wszystko roślin mięsożernych, a kończąc na gigantycznych bossach, których w sumie jest ponad 10. W
Yoshi's Island mamy okazję odwiedzić sześć różnych światów. Różnią się one krajobrazem, przeciwnikami, a co najważniejsze - stopniem trudności. Oczywiście im dalej dojdziemy, tym będzie trudniej, co zbytniego zaskoczenia nie powinno powodować. Przejście całej gry może zająć naprawdę długo, o czym nie zapomnę wspomnieć wymieniając jej zalety ;)
Jakoże gra ma już swój wiek, oprawa audiowizualna nieco odstaje od tych, które można zobaczyć/usłyszeć obecnie - przy takiej grywalności jest to
niemal niezauważalne. Trzeba jednak ostrzec tych, którzy oczekują od tej pozycji niesamowitej grafiki i powalającego na kolana dźwięku. Inni, nie zwracający na to uwagi, powinni być usatysfakcjonowani z gry w
Yoshi's Island.
Właściwie trzeba przyznać, że z GBA nie da wycisnąć się zbyt wiele - mam tutaj na myśli grafikę dźwięk. Jedno jednak może przyciągać do ekranika - grywalność, której w tym właśnie tytule jest naprawdę bardzo dużo. Warto zagrać, lub chociaż zobaczyć. Dla fanów Mario i przyjaciół pozycja obowiązkowa. Jest to jedna z gier, dla których warto posiadać GBA.