Gier, w których wcielamy się w dyrektora jakiegoś parku rozrywki czy innego przedsiębiorstwa jest co niemiara. W jednych z nich zarządzamy lunaparkiem, budujemy atrakcje dla gości i bijemy przy tym fortunę. W innych natomiast prowadzimy własną sieć kolej, na której również dorabiamy się trochę grosza. Także gier, w których kierujemy poczynaniami głównego zarządzającego zoo jest niemało – wystarczy nawiązać tutaj do popularnej na tym polu gry Zoo Tycoon (od razu przychodzi na myśl). We wspomnianej grze zajmowaliśmy się ogrodem zoologicznym od podstaw - czyli zaoranej ziemi. Budowaliśmy sklepiki, elementy dekoracyjne, ścieżki, a w końcu i wybiegi dla zwierząt. W Zoo Empire jest nie inaczej.
W grze tej, o której otwierając pudełko właściwie po raz pierwszy usłyszałem, także stajemy przed misją utworzenia zoo. Nie jesteśmy Panem Bogiem – nad nami jest ktoś wyższy, a co za tym idzie otrzymujemy różne zadania zlecone z góry, na których spełnienie mamy określony czas. I właściwie całość polega na wykonywaniu takich misji. Jeżeli chcemy jedynie za wszelką cenę przejść grę – zajmie nam to zaledwie tydzień, bowiem misje nie są trudne (a nawet powiem więcej – niektóre z nich są banalne). Jeśli jednak rozpoczynamy grę wyłącznie dla zabawy, a misje to najzwyczajniej w świecie miły dodatek – rozgrywka zajmie nam dużo więcej. Nikt nikogo bowiem nie zmusza do grania w tryb misji, wzbijania się po kolejnych szczeblach kariery. Możemy przecież włączyć tryb gry wolnej, a wtedy pola do manewru jest bardzo dużo.
Budowę naszego nowego parku zoologicznego rozpoczynamy oczywiście od wyznaczania obszarów, na których przebywać będą nasze zwierzęta, czyli po prostu od odpowiedniego zaorania ziemi. Każde zwierzę, jak zapewne wszyscy wiedzą, żyje w innym klimacie i potrzebuje takich, a nie innych warunków. Żyrafy na przykład mieszkają w Afryce - pod ich kopyta musimy więc wsypać piasek, a cały wybieg udekorować drzewami charakterystycznymi dla rejonu, z którego pochodzą. I to właściwie cała sztuka - wszystko sprowadza się do zaspokojenia potrzeb zwierząt. Smutnych żyjątek ludzie nie chcą oglądać, także o ich zadowolenie dbamy najbardziej. To samo tyczy się odwiedzających nasz park - nie wystarczają im jedynie same zwierzęta. W celu dłuższego zatrzymania ich w naszym zoo musimy budować wszelkiego rodzaju budynki urozmaicające - informację, sklepy z jedzeniem i napojami, pamiątki. Niesie to za sobą dwie korzyści: po pierwsze, i najważniejsze, dzięki temu zarabiamy dodatkowe pieniądze. Po drugie - sprawiamy, iż goście zostają na dłużej.
Zwierząt, dookoła których przecież to wszystko się kręci, jest sporo, bo aż czterdzieści różnych gatunków. Każde zwierzę posiada płeć oraz własne wymagania co do żywienia i warunków życia. Wszystkie stworzenia są dokładnie opisane, co działa zdecydowanie na plus.
Grafika w Zoo Empire stoi na dość przyzwoitym poziomie - jest trójwymiarowa, bardzo kolorowa. Zwierzęta zachowują się dość naturalnie - tarzają się w trawie, bawią się między sobą. Miło na nie popatrzeć, choć niekiedy widać drobne błędy (niektóre części ciała zwierzaków znikają w niewyjaśnionych okolicznościach). Kamerę, jako że wszystko wykonane jest w 3D, możemy dowolnie obracać, przekręcać, oddalać i zbliżać, co pozwoli nam dokładnie śledzić to, co dzieje się w parku. Ciekawą opcją jest aparat, dzięki któremu możemy w dowolnym momencie gry pstryknąć fotkę naszym ulubieńcom, a potem umieścić ją w wybranym przez nas albumie. Dźwięk stoi na przyzwoitym poziomie - nie jest może tak bardzo słyszany przez nas (po prostu zwracamy uwagę na inne rzeczy), ale pasuje do gry.
Gra nie jest trudna - dzięki zawartemu w kilku pierwszych misjach samouczkowi poznajemy podstawowe elementy zarządzania parkiem. Nie należy zrażać się tym, że pierwsze misje właściwie można przejść na pauzie, w ogóle nie otwierając parku - one w końcu mają nas tylko czegoś nauczyć, prawdziwa zabawa rozpoczyna się dopiero po ich ukończeniu. W sumie autorzy zafundowali nam kilkanaście różnych scenariuszy. W każdym z nich otrzymaliśmy różne zadania (w stylu: zrób kilka zdjęć, wybuduj następujące budynki), na których wykonanie mamy określony czas. Misje te sprawiają, iż przy grze tej nie mamy prawa się nudzić, a to bardzo dobrze. Miłym dodatkiem jest encyklopedia przyrody, która została dołączona gratis. Nie jest może to coś najnowocześniejszego, ale przyjemnie jest przeczytać o zwierzętach, z którymi spotykamy się na co dzień w świecie gry.
Zoo Empire to produkt skierowany w głównej mierze do młodszych odbiorców i to im powinien się najbardziej spodobać. Łączy w sobie ładną, kolorową grafikę, przyjemny dźwięk, dużą zabawę i spore walory edukacyjne. Stopień trudności niestety nie pozwala bawić się w grę starszym graczom, a szkoda, bo to dobry materiał na grę. Na koniec jednak powiem, iż w świecie gier musi być równowaga: młodsi mają Zoo Empire, a starsi swoje Zoo Tycoon.