[Część pierwsza] Kłopoty z robotem
Naszą zabawę rozpoczynamy, jak zresztą w każdym epizodzie, w biurze - mieszkaniu głównych bohaterów. Na zewnątrz szaleje robot (widzimy go przez okno), który pragnie zniszczyć całą dzielnicę, poczynając od naszego budynku. Takie oto nasze szczęście. Spoglądamy przez okno na niego i zauważamy, iż jest on nakręcony specjalnym kluczem, co oznacza, iż robot przestanie działać bez tego właśnie klucza. Na chwilę obecną nie mamy nic do zrobienia w biurze (jedynie możemy porozmawiać z naszym sąsiadem-sadystą przez dziurę w ścianie), więc wychodzimy na zewnątrz - czas rozprawić się z robotem.
[Część pierwsza] Kłopoty z robotem - Na zewnątrz
Będąc na zewnątrz podchodzimy do robota i rozmawiamy z nim, wybierając opcję
„I have a question”. Następnie wybieramy jedyną opcję wymagającą nieco czasu do przemyślenia:
„Why do fools fall in love?”. To pytanie sprawia robotowi wiele trudności: poddaje się zadumie, a my - zauważając, że przyjął dogodną pozycję do wyjęcia mu śruby zza okna - biegniemy do naszego biura.
Podchodzimy do okna i wyjmujemy śrubę (
Wind-up key) robotowi: ten (po wygłoszeniu pożegnalnej mowy) pada oszołomiony na ziemię. Wychodzimy na zewnątrz i oglądamy krótką scenkę: okazuje się, iż robot ten był prezentem od nikogo innego, jak... Świętego Mikołaja. Cóż, w tej grze wszystko jest możliwe. Oglądamy napisy początkowe i... jedziemy do North Pole, by rozwikłać zagadkę!