[Część druga] Przygody w North Pole - Święty Winny?
Dojeżdżając do North Pole zauważamy naszych starych znajomych - Soda Poppers. A co oni mogą tu robić? Nas to w tej chwili nie obchodzi, lecz możemy z nimi porozmawiać, ponieważ możemy pozyskać od nich kilka przydatnych informacji. Idźmy dalej, by wytropić głównego podejrzanego, Świętego Mikołaja (dalej nazywanego Śniętym).
Przed wejściem do pracowni Śniętego rozglądamy się dookoła, by spostrzec aspekty przydatne w dalszych etapach rozgrywki. Wśród elementów godnych zapamiętania znajduje się kosz na żółty śnieg do wtórnego przetworzenia (
Yellow snow reclamation) znajdujący się po prawej stronie, małe drzewko o kształcie gwiazdy (tiny topiary) po lewej stronie. Teraz, gdy zobaczyliśmy wszystko godne uwagi, wchodzimy do środka pracowni Śniętego.
[Część druga] Przygody w North Pole - Święty Winny? - w pracowni
Po wejściu do środka i obejrzeniu krótkiej scenki rozmawiamy z kierownikiem elfów. Okazuje się, iż małe, niewinne stworzenia są zmuszane (przez głównego podejrzanego) do ciężkiej pracy w przemyśle zabawkarsko-pirotechnicznym. Życzymy stworkowi wesołych Świąt (co nie zostaje przyjęte zbyt dobrze) i podążamy, zgodnie z jego radą, do dystrybutora prezentów (gift dispenser) - niestety, jest on pusty. Teraz rozmawiamy z elfem w zielonym ubranku, stojącym przy choince. Z rozmowy wynika, iż pracował on w fabryce elfów i jego zadaniem w Pracowni jest uczynienie choinki jeszcze większą. Osiąga to przez płacz: niestety, obecnie jest zbyt szczęśliwy i jego praca nie jest wystarczająco efektywna. Musimy mu pomóc: mówimy mu, że Mikołaj nie istnieje (
„Santa isn't real” (z opcji dialogowych Sama), co doprowadza go do płaczu. Sukces - choinka urosła!
Teraz musimy pozbierać kilka przedmiotów. Podnosimy więc laleczkę
Boxing Betty oraz najprostszy labirynt świata (
World's simplest maze) leżące pod choinką. Podnosimy również konewkę, którą elf podlewał choinkę. Idziemy koło komputera i podnosimy
Gift Tags leżące na blacie. Jest jeszcze dużo rzeczy, na które warto zwrócić uwagę w tym momencie gry:
1) podchodzimy do czerwonego komputera i klikamy na niego: jest na nim toplista graczy w grę „Mimesweeper” i budzący wątpliwości wpis zatytułowany „Shambling Corporate Presence”
2) armata nad elfami jest naładowana
3) czerwona gałka koło wejścia, służąca do włączania i wyłączania samolociku krążącego dookoła pomieszczenia
4) skrzynka o nazwie
Slimy Crate do Śniętego od tajemniczego „Lower Manitoba”\
5) dziwaczny przedmiot o nazwie
Flounder Pounder za skrzynią
6) trampolina obok maszyny do prezentów
Gdy już to wszystko zobaczymy, wychodzimy z pracowni.
[Część druga] Przygody w North Pole - Święty Winny? - na zewnątrz
Podchodzimy do drzewka
Tiny Topiary na zachód od pracowni. Podlewamy je konewką (
Watering Can) i patrzymy jak rośnie - sięga akurat do kominka Śniętego. Klikamy na drzewie-gigancie i patrzymy, jak nasi bohaterowie wspinają się po nim na samą górę.
[Część druga] Przygody w North Pole - Święty Winny? - domek Śniętego
Na tym etapie rozgrywki możemy odwiedzić wszystkie miejsca z wyjątkiem tych blisko Mikołaja - jest on bowiem nieco niezrównoważony i może nam zrobić krzywdę. Idziemy więc na prawo od kominka i podnosimy pergamin (
Parchment) zawierający egzorcystyczne porady: mówi nam o tym, iż musimy znaleźć cztery figurki jeźdźców apokalipsy i zaśpiewać demoniczną piosenkę, by wywołać demona. Imponujące! Teraz idziemy na lewo od kominka i podnosimy z półki płytę wiolinową (
Christmas Record) - znajdują się na niej demoniczne piosenki. Tutaj nie mamy już nic do roboty - wychodzimy więc przez kominek i udajemy się znów do pracowni Śniętego.
[Część druga] Przygody w North Pole - Święty Winny? - znów pracownia
Gdy już jesteśmy w środku, idziemy do czerwonego elfa i pytamy go o figurki: dowiadujemy się, iż zostały one wytworzone w pracowni. Sympatyczny elf mówi nam również, iż zostały już dostarczone do jakiegoś człowieka: cóż za szczęśliwy traf, to nasz sąsiad! Wychodzimy na zewnątrz i używamy naszego samochodu,
Desoto, by dostać się do naszej dzielnicy.